Forum Robin of Sherwood Strona Główna


FAQ Szukaj Użytkownicy Profil

 RejestracjaRejestracja   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Motyw "sił ciemności" w RoS

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Robin of Sherwood Strona Główna -> Ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Nasir

Dołączył: 13 Lis 2016
Posty: 145
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Sob 20:57, 30 Wrz 2017    Temat postu: Motyw "sił ciemności" w RoS

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że pojawiający się w RoS dość częsty motyw "sił ciemności", w skład których wchodzą "siły piekielne" jest dosyć jednoznaczny. Otóż moim skromnym zdaniem to tylko pozory...

Po głębszych obserwacjach okazuje się, że "za" Luciferusem kryje się jeden z Tytanów, a więc bardzo stare bóstwo pogańskie rodem z mitologii greckiej, z czasów przed nastaniem tzw. "Ładu Olimpijskiego"... Za Azaelem kryje się Hermes. Hern mający w sobie moc swoją i Waylanda reprezentuje siły bóstw nordyckich i germańskich. Podobnie Fenris (Fenrir), któremu w czasie Ragnaroku jak wiemy nie oparł się nawet sam król skandynawskich bogów, Odyn. Skąd jednak wzięło się to pokrętne i dziwaczne określenie "siły ciemności" albo wchodzące w nie "siły piekielne"? Otóż stworzyli je Ci, którzy pokonali swoich adwersarzy i strącili ich w niebyt polityczny w świecie nadprzyrodzonym! Następnie przypięli im "łatkę" złych, bo przegrali! Mądre w tym momencie są słowa: "Zwycięzcy piszą historię". Skąd my to znamy, prawda? Cool Luciferus i inni Tytani zostali strąceni do Tartaru, który jest miejscem z bramą gdzie są oni trzymani (owa brama pojawia się w mitologii greckiej i broni dostępu do otchłani zwanej Tartarem). Z kolei Hermes reprezentujący tutaj Bogów Olimpijskich również należy do "ginącego" świata. Czasy Greków i Rzymian należą już do zamierzchłej przeszłości. Po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego nastał czas królestw germańskich. Niektóre przyjęły chrzest, ale nie od razu a i nawet wówczas ich własne wierzenia wciąż nie zostały do końca wyparte przez chrześcijaństwo. Z kolei Fenris w RoS marzy o zerwaniu "łańcuchów", którymi go skuto i rośnie w siłę niczym w Ragnaroku przez wzrost liczby wyznawców ("wiernych"), aby w końcu się uwolnić... Każda z tych postaci i zarazem sił marzy o odzyskaniu dawnej chwały i potęgi, o uzyskaniu hegemonii oraz pozbyciu się "łatki" przedstawiciela "sił ciemności". Jak wiadomo tych złych z reguły się nienawidzi a przynajmniej nie lubi. Dlatego nikt nie ma zamiaru należeć do tej kategorii. Podobnie jest z przedstawicielami "sił ciemności", w tym "sił piekielnych" w serialu RoS. Każda ma swoje cele i politykę. Swoją własną ideologię, którą stara się oddziaływać na swoich "wybrańców" - czyli wykonawców swojej woli i reprezentantów w świecie ludzi oraz na "wiernych" (swoich wyznawców). Serial RoS moim skromnym zdaniem pokazuje tak naprawdę walkę kilku ścierających się od stuleci ideologii i kultów. Jest to walka frakcji tzw. "pogaństwa". Chrześcijaństwo tylko pozornie funkcjonuje w serialu i stanowi jakąś siłę. W rzeczywistości zobaczmy, że opactwo Ravenscar jest siedliskiem "zła", czyli de facto ośrodkiem kultu Luciferusa!

Czy w takim bądź razie rzeczywiście główna konwencja serialu RoS mówi o walce "sił światłości z siłami ciemności", czyli dobra ze złem? Czy aby ten serial nie daje jednoznacznej odpowiedzi, że czegoś takiego de facto nie ma? Laughing Są to twory wyłącznie ludzkiej wyobraźni; rzeczy dosyć subiektywne zależne od punktu widzenia danej strony. Czy w serialu jest w ogóle jakaś postać nie ulegająca żadnej ideologii, w pełni niezależna? Cool Kluczowe w udzieleniu swojej odpowiedzi wydają mi się słowa Herna z odcinka 12 ("Miecze Waylanda", cz. 2) brzmiące: "Żaden nasz czyn nie jest ani dobry ani zły dopóki nie ujawnimy swoich intencji". W tych słowach kryje się odpowiedź. W zależności od czynów raz możemy być po stronie dobra, a innym razem po stronie zła. Zobaczmy, że Hern wie o tym najlepiej. W VI w. kiedy dochodziło do wojen między Romano-Brytami z Anglami i Saksonami, ci pierwsi bronili Walii i Kornwalii przed tymi drugimi, wówczas najeźdźcami. Hern jak inni bogowie anglosascy wspierał swoich. Był, więc wówczas agresorem i tym złym, który napada słabszych i pokrzywdzonych... Cóż za ironia losu! I zarazem szczyt hipokryzji ze strony Herna! W XII i XIII w. Saksonowie byli już pod jarzmem Normanów, ulegając im - nowym najeźdźcom w XI w. (bitwa pod Hastings - 1066 r.). Od tego czasu Hern jest w "defensywie" i teraz on jest tym "dobrym", który broni pokrzywdzonych, słabych, biednych i zniewolonych... Ale niezupełnie! Czy rozkazuje Robinowi bronić np. Normanów? Nie! Tylko Saksonów, bo teraz (tzn. w czasie akcji serialu RoS) oni są ciemiężeni przez Normanów.

A Wy jak sądzicie jak to jest z tymi "silami ciemności"? Rolling Eyes


Ostatnio zmieniony przez Nasir dnia Nie 0:04, 01 Paź 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Robin of Sherwood Strona Główna -> Ogólnie Wszystkie czasy w strefie GMT + 4 Godziny
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
 
Regulamin