Forum Robin of Sherwood Strona Główna


FAQ Szukaj Użytkownicy Profil

 RejestracjaRejestracja   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Najlepszy szermierz w serialu "Robin z Sherwood"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Robin of Sherwood Strona Główna -> Ogólnie

Kto Waszym zdaniem był najlepszym szermierzem w serialu "Robin z Sherwood"?
Robert z Huntingdon
0%
 0%  [ 0 ]
Roger de Carnac
0%
 0%  [ 0 ]
Guy z Gisbourne
0%
 0%  [ 0 ]
Robert de Rainault
0%
 0%  [ 0 ]
Robin z Loxley
0%
 0%  [ 0 ]
Adam Bell
0%
 0%  [ 0 ]
Will Szkarłatny
0%
 0%  [ 0 ]
Nasir
66%
 66%  [ 2 ]
Sarak
0%
 0%  [ 0 ]
Bertrand de Nivelle
0%
 0%  [ 0 ]
Reynald de Villaret
33%
 33%  [ 1 ]
Owen z Clun
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 3

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Nasir

Dołączył: 13 Lis 2016
Posty: 145
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Pią 23:16, 13 Paź 2017    Temat postu: Najlepszy szermierz w serialu "Robin z Sherwood"

Kto i dlaczego Waszym zdaniem był najlepszym szermierzem w RoS?
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Grzegorz

Dołączył: 25 Mar 2017
Posty: 58
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Police
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Sob 21:44, 14 Paź 2017    Temat postu:

Ja zagłosowałem na Nasira.
Najbardziej mnie się podobał Nasir, który walczył dwoma mieczami, był wszechstronny.
Nie mogę sobie przypomnieć czy w jakimś odcinku zabijał żołnierzy z łuku
czy tylko za pomocą miecza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Nasir

Dołączył: 13 Lis 2016
Posty: 145
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Nie 20:41, 15 Paź 2017    Temat postu:

Grzegorz napisał:
Ja zagłosowałem na Nasira.
Najbardziej mnie się podobał Nasir, który walczył dwoma mieczami, był wszechstronny.
Nie mogę sobie przypomnieć czy w jakimś odcinku zabijał żołnierzy z łuku
czy tylko za pomocą miecza.


Też uważam, że Nasir powinien się znaleźć na pierwszym miejscu wśród szermierzy występujących w RoS. Był arcymistrzem walki na dwie szable, a to stanowiło szczyt fechtunku (opieram się tu na wzorcach japońskich; Musashi Miyamoto, mistrz nad mistrzami wśród samurajów walczył dwoma mieczami). Nie licząc odcinka "Szeryf z Nottingham", gdzie w scenie z walki z Sarakiem twórcy popełnili gafę pozwalając im na walkę katanami walczył scimitarami. Scimitar był rodzajem szabli o wschodnim rodowodzie. Znany był już Arabom w starożytności. Po nich używali go Palmyreńczycy, Partowie i Rzymianie, gł. w oddziałach dromedarii. Scimitar znany też był pod nazwą bułat i szamszir. Posiadał bardzo twarda głownię. Wbrew pozorom scimitar nie był lekki. Arabowie, Palmyreńczycy, Partowie i Rzymianie używali scimitarów mających długość nawet 120-130 cm. Był porównywalnej długości do sarmackiego długiego miecza zwanego akinakes. Odznaczał się znacznym ciężarem, ok. 2-3 kg.

Nasir walczył dwoma scimitarami, więc musiał być bardzo silny. Zwróć uwagę również, że "wywijał" nimi szybko a ważyły one łącznie 4-6 kg! W jednym z odcinków siłował się z Małym Johnem. Z łatwością wykręcił mu nadgarstki i pokonał go bez trudu. Nasir pokonał każdego w RoS. Na początku serialu zwyciężył Robina z Loxley, ale kiedy ten nie był zbyt dobrze wyćwiczony. Potem nigdy się nie zmierzyli, a Robin poczynił znaczne postępy. Kwestia ta więc pozostaje nierozstrzygnięta. Ciekawe czy by z nim wygrał pod koniec sezonu 1 albo w sezonie 2? Jak sądzisz?

Nasir pokonał Roberta z Huntingdon w zamku Clun. Widać było jego przewagę fizyczną i wyszkolenia. W końcu był znakomicie wyćwiczonym asasynem, a Ci specjalizowali się m. in. w skrytobójstwie. Swój kunszt w zakresie fechtunku pokazał pokonując swojego mistrza, dawnego "brata" i zarazem najgroźniejszego przeciwnika, innego asasyna-renegata, o imieniu Sarak.

Tak, nawet w kilku odcinkach Nasir strzela z łuku i zabija wrogów. W odcinku "Największy wróg" wycofując się na koniu strzela z łuku tureckiego do asasyna, który go ściga. Rzecz jasna trafił go śmiertelnie za pierwszym razem. Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Nasir dnia Nie 22:28, 15 Paź 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Hound of Lucifer

Administrator

Administrator
Dołączył: 30 Maj 2008
Posty: 1501
Przeczytał: 84 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ravenscar / Warszawa Bemowo
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Nie 22:01, 15 Paź 2017    Temat postu:

To fakt, Nasir nie przegrał żadnego pojedynku i jakoś trudno sobie wyobrazić, by przegrał. Miejsce numer 1 raczej należy przyznać jemu. Ciekawsze byłyby rozważania na temat dalszych miejsc. Srebrny medal chyba dla Robina - z większym lub mniejszym trudem radził sobie z każdym, z kim musiał walczyć, z wyjątkiem Nasira. A co powiecie o de Villarecie? W sumie właśnie sobie uświadomiłem, że nie pamiętam dokładnie jak walczył, ale chyba był niezły. No i ciekawe jest to, że ktoś na niego zagłosował w powyższej ankiecie Smile

Ostatnio zmieniony przez Hound of Lucifer dnia Nie 22:03, 15 Paź 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Nasir

Dołączył: 13 Lis 2016
Posty: 145
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Nie 22:14, 15 Paź 2017    Temat postu:

Hound of Lucifer napisał:
To fakt, Nasir nie przegrał żadnego pojedynku i jakoś trudno sobie wyobrazić, by przegrał. Miejsce numer 1 raczej należy przyznać jemu. Ciekawsze byłyby rozważania na temat dalszych miejsc. Srebrny medal chyba dla Robina - z większym lub mniejszym trudem radził sobie z każdym, z kim musiał walczyć, z wyjątkiem Nasira. A co powiecie o de Villarecie? W sumie właśnie sobie uświadomiłem, że nie pamiętam dokładnie jak walczył, ale chyba był niezły. No i ciekawe jest to, że ktoś na niego zagłosował w powyższej ankiecie Smile


Tak Nasir przoduje. Pokonał Loxleya, ale gdy ten nie potrafił walczyć. Ciekawe czy dałby mu radę, gdy ten był już wyśmienitym szermierzem?

Masz na myśli Robina z Loxley czy może Roberta z Huntingdon? Reynald de Villaret to ten komtur templariuszy. Pokonał Robina z Loxley w pojedynku i odebrał mu Albion. Było to w odcinku "Siedmiu ubogich rycerzy z Akki". Villaret był mistrzem w walce mieczem jednoręcznym. Wink


Ostatnio zmieniony przez Nasir dnia Nie 22:29, 15 Paź 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Hound of Lucifer

Administrator

Administrator
Dołączył: 30 Maj 2008
Posty: 1501
Przeczytał: 84 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ravenscar / Warszawa Bemowo
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Nie 22:38, 15 Paź 2017    Temat postu:

Nasir napisał:
Hound of Lucifer napisał:
To fakt, Nasir nie przegrał żadnego pojedynku i jakoś trudno sobie wyobrazić, by przegrał. Miejsce numer 1 raczej należy przyznać jemu. Ciekawsze byłyby rozważania na temat dalszych miejsc. Srebrny medal chyba dla Robina - z większym lub mniejszym trudem radził sobie z każdym, z kim musiał walczyć, z wyjątkiem Nasira. A co powiecie o de Villarecie? W sumie właśnie sobie uświadomiłem, że nie pamiętam dokładnie jak walczył, ale chyba był niezły. No i ciekawe jest to, że ktoś na niego zagłosował w powyższej ankiecie Smile


Tak Nasir przoduje. Pokonał Loxleya, ale gdy ten nie potrafił walczyć. Ciekawe czy dałby mu radę, gdy ten był już wyśmienitym szermierzem?

Masz na myśli Robina z Loxley czy może Roberta z Huntingdon? Reynald de Villaret to ten komtur templariuszy. Pokonał Robina z Loxley w pojedynku i odebrał mu Albion. Było to w odcinku "Siedmiu ubogich rycerzy z Akki". Villaret był mistrzem w walce mieczem jednoręcznym. Wink


W sumie to niezależnie który Robin - ma drugie miejsce Smile A jeśli rozgraniczamy, to Czarny chyba nieco lepszy w walce od Białego.

Pamiętam kim był de Villaret, tylko nie pamiętam jak walczył - muszę sobie odświeżyć ten odcinek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Nasir

Dołączył: 13 Lis 2016
Posty: 145
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna


PostWysłany: Nie 23:00, 15 Paź 2017    Temat postu:

Hound of Lucifer napisał:
Nasir napisał:
Hound of Lucifer napisał:
To fakt, Nasir nie przegrał żadnego pojedynku i jakoś trudno sobie wyobrazić, by przegrał. Miejsce numer 1 raczej należy przyznać jemu. Ciekawsze byłyby rozważania na temat dalszych miejsc. Srebrny medal chyba dla Robina - z większym lub mniejszym trudem radził sobie z każdym, z kim musiał walczyć, z wyjątkiem Nasira. A co powiecie o de Villarecie? W sumie właśnie sobie uświadomiłem, że nie pamiętam dokładnie jak walczył, ale chyba był niezły. No i ciekawe jest to, że ktoś na niego zagłosował w powyższej ankiecie Smile


Tak Nasir przoduje. Pokonał Loxleya, ale gdy ten nie potrafił walczyć. Ciekawe czy dałby mu radę, gdy ten był już wyśmienitym szermierzem?

Masz na myśli Robina z Loxley czy może Roberta z Huntingdon? Reynald de Villaret to ten komtur templariuszy. Pokonał Robina z Loxley w pojedynku i odebrał mu Albion. Było to w odcinku "Siedmiu ubogich rycerzy z Akki". Villaret był mistrzem w walce mieczem jednoręcznym. Wink


W sumie to niezależnie który Robin - ma drugie miejsce Smile A jeśli rozgraniczamy, to Czarny chyba nieco lepszy w walce od Białego.

Pamiętam kim był de Villaret, tylko nie pamiętam jak walczył - muszę sobie odświeżyć ten odcinek.


Dla mnie jest ogromna różnica między nimi. W szermierce i strzelaniu z długiego łuku Robin z Loxley był wyraźnie lepszy od Roberta z Huntingdon. Robercik prawie przegrał z Ravenem w zamku Caerleon. Roger de Carnac go pokonał. Gdyby jeden z wieśniaków nie rzucił Białemu Robinowi miecza to ten przegrałby. A jego sławna porażka z sir Guyem "Gajowym" w odcinku "Moc Albionu"? Gdyby nie moc Albionu zginąłby! Cool Co z jego drugą walką z Owenem z Clun w odcinku 'Syn Herna" (cz. 2)? Gdyby nie pomoc Mucha, o którą bardzo nalegał to nigdy by nie wygrał. Na domiar złego mógł nawet zginąć. Owen był już bliski wytrącenia mu miecza i tym samym zwycięstwa. Aż się uśmiechał. Sam nie wierzył we własne szczęście. Artura z Bretanii pokonał łatwo, ale to był cienias. Chociaż początek walki z "Bestią" Gulnara nie zapowiadał się najlepiej to spisał się na medal. Ranny, ale zwycięski. Pamiętasz jeszcze jakieś pojedynki "Białego" Robina?

Robin z Loxley przegrał dwukrotnie. Pierwszy raz z Willem Szkarłatnym, za drugim razem z Nasirem. Było to w odcinkach 1 i 2. Wyciął w pień bodaj najwięcej ludzi w serialu RoS. Tą hipokryzję wyrzucał mu poniekąd Will Szkarłatny, nie rozumiejąc czemu puszczał Gisbourne'a. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Robin of Sherwood Strona Główna -> Ogólnie Wszystkie czasy w strefie GMT + 4 Godziny
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
 
Regulamin